Wyprawka dla Obywatela nr 2
Już prawie ogarnięta, zostały jeszcze tylko art. higieniczne i rzeczy dla mnie :). Podsumowując w sklepach stacjonarnych kupiłam tylko kilka ciuszków, resztę przez net. Nietrafionych rzeczy o dziwo nie było, czyli zaoszczędziłam czas i pieniądze nie biegając z paniką po marketach i sklepikach.
Niestety hormony zaczynają mi szaleć i o ile dla Obywatela nr 1 mam wprost anielską cierpliwość o tyle dla męża zostaje tylko burza... nawet ostatnio chciałam przeprosić ale zanim zdążyłam wrócił z bukietem kwiatów i przeprosinami... hmm po godzinie wpadłam na to, że przecież nie miał za co przepraszać więc skąd te kwiaty? Czyżby dla świętego spokoju? ;). Zapytałam, roześmiał się i powiedział, żebym nie drążyła więc nie drążę :)